Gry szkoleniowe do zastosowania online

W zakładce DO UŻYTKU ONLINE znajdziesz nasze produkty, które możesz zastosować podczas warsztatów online.

Pamiętaj proszę, że aby użyć powyższych gier będą potrzebne drobne modyfikacje. Na przykład: zamiast wydruków przekazujesz pdfy* lub ustne instrukcje, podział na grupy zastępujesz przydzielaniem do wirtualnych pokoi, itd. Chętnie doradzę i skonsultuję z Tobą Twoje pomysły na ich wykorzystanie – napisz do mnie. To bezpłatna usługa!

Nic nie ryzykujesz przy zakupie moich gier! Jeśli zdecydujesz się wykorzystać inne metody, masz aż 90 dni na zwrot kupionej gry.

* Aby nie przekazywać uczestnikom całej gry w wersji pdf, którą ode mnie otrzymujesz przy zakupie, wykorzystaj np. bezpłatny program Primopdf. Dzięki niemu przygotujesz dla graczy tylko te strony, które zaplanujesz. Zobacz małą videoinstrukcję jak to zrobić.

Podobał Ci się ten wpis? Podziel się!

ww-1.jpg
Wiktor Wołoszko
Psycholog biznesu i trener. Absolwent studiów podyplomowych z zarządzania personelem na SWPS i Szkoły Coachów we Wszechnicy UJ. od 2005 roku szkoli i doradza w obszarach związanych ze sprzedażą i obsługą klienta, prezentacjami biznesowymi oraz budowaniem zespołów. Korzysta przy tym z różnych narzędzi rozwojowych – głównie z gier szkoleniowych i symulacyjnych.

Może zainteresuje Cię również

Już w środę 21.09, o godzinie 20.00 zapraszam Cię na bezpłatny, interaktywny webinar dla trenerów, wykładowców, nauczycieli. Co w programie? Opowiemy o kilku trudnych przypadkach, z którymi zmierzyliśmy się podczas rozgrywek. Podzielimy się swoimi rozwiązaniami...
Na rynku gier szkoleniowych działamy już przeszło 10 lat. Projektujemy gry i prowadzimy szkolenia w oparciu o nie. Przez ten czas zebraliśmy solidne i unikatowe doświadczenie. Może już czas, aby podzielić się nim z innymi...
Pierwsze negocjacje, gdzie w grę wchodziły prawdziwe pieniądze, miałem okazję zaobserwować… chodząc z moją mamą na zakupy. Zawsze się targowała i pytała o rabat. Nawet, gdy kupowała ziemniaki w warzywniaku. Kiedyś strasznie tego nie lubiłem...
Przewiń do góry